BRUCE SPRINGSTEEN „WE SHALL OVERCOME - THE SEEGER SESSIONS" (w ten zimowy czas na pewno ogrzeje Was)
„Są artyści mniej lub bardziej zdolni. Są artyści wybitni. I jest Bruce Springsteen. Boss."
I tenże pełnokrwisty rockman, wymykający się jakimkolwiek schematom, w 2006 r. nagrał „płytę-ukłon" w stronę jednego z amerykańskich pionierów muzyki folk, Pete'a Seeger'a, pt. „We Shall Overcome - The Seeger Sessions". Płytę „pachnącą" bukietem folkowo-country'owym. Te rytmy zawsze były bliskie Springsteen'owi. Od początku, już ponad 40-letniej, kariery, miały swoje miejsce, gdzieś tam w cieniu głównego nurtu, czekając na właściwy moment, aby rozkwitnąć. J „Przed nagraniem „Darkness On The Edge Of Town" (1978) - wspomina Springsteen - byłem pod dużym wpływem muzyki country. Sprawiło to, że zacząłem interesować się Woody'm Gutrie i muzyką folk". A w rozmowie z Piotrem Kaczkowskim podczas jedynej, niestety, jak dotąd wizyty w Polsce, z dwoma solowymi koncertami promującymi płytę „The Ghost Of Tom Joad" w 1997 r., powiedział: „Dziś najbardziej odpowiada mi folk-rock i country". I tak oto w tej włosko-irlandzkiej duszy od dawna kiełkowała potrzeba sięgnięcia do tradycji w całej okazałości, czego efektem jest właśnie ta płyta. Soosie Tyrell, grająca na skrzypcach w zespole Bruce'a, E Street Band, skrzyknęła muzyków folkowych z New York City. Bruce otworzył dla Nich swój dom. I powstał album tak ciepły, radosny i energetyczny, że porwie każdego w wir tego muzycznego święta. Trudno pozostać obojętnym na rozkoszne dźwięki (ach, czego tam nie ma) skrzypiec, banjo, akordeonu, saksofonu, trąbki, puzonu, harmonijki ustnej, której Bruce jest wirtuozem. J To instrument towarzyszący zawsze Bruce'owi na koncertach, ku uciesze wszystkich. Notabene ma w zwyczaju obdarowywać harmonijkami szczęśliwców stojących pod sceną. Boss nieczęsto, będąc samemu skarbnicą opowieści o człowieku i życiu, takim "Singer and Songwriter'em", korzysta z utworów innych artystów, nagrywając płytę. Ale tym razem zrobił wyjątek, oddając hołd bojownikowi i autorowi politycznych songów. Bowiem Bruce sam nie pozostaje obojętny sprawom świata i ludzkich niedoli.
Szczerze polecam tę płytę, która wrażliwych na muzykę nie pozostawia obojętnymi. Zaraża entuzjazmem, daje potężny ładunek energii, trudno przy niej ustać w miejscu. To kawał dobrej roboty!! Bruce śpiewa tak, jakby od tego zależało życie. Iskrzy pasją i bogactwem dobrych emocji. Poza tym wyczuwalny klimat spotkania muzykujących przyjaciół przy kominku, któremu Bruce nadaje rytm, wywołując „do odpowiedzi" poszczególne instrumenty, stwarza rodzinną atmosferę, tak obecną przy folkowym graniu.
W dołączonym 40-minutowym DVD przekonacie się, jak można cieszyć się wspólnym tworzeniem muzyki. Jak powiedział Jerzy Stuhr: „Sztukę można tworzyć tylko w prawdziwej miłości i przyjaźni". Ten obraz niewątpliwie to potwierdza. J Trudno rozstać się z tymi dźwiękami. To muzyka, która otwiera ludzkie serca.
A oto jej składniki:
NEW TRACS (bo jest to druga, rozszerzona wersja płyty, tzw. „American Land Edition", z uwagi na ogromną popularność pierwszego wydania na rynku amerykańskim)
•18. American Land (stały element koncertów Boss'a, którego jest autorem)
DVD:
Szczerze polecam ten EKOKLIMAT DLA DUSZY I SERCA! 118. minut muzyki i żadnego niepotrzebnego dźwięku... J Długo Wasza dusza będzie się uśmiechać...
Barbara Knappik
P. S. Dopełnieniem tego zestawu jest płyta „Live In Dublin" (w wersji CD i DVD), będąca zapisem jednego z koncertów, promujących powyższy album.
Zakaz kopiowania, rozpowszechniania części lub całości bez zgody redakcji COUNTRY.WORTALE.NET. Dodaj komentarz | ulubione płyty |